[PIŁKA NOŻNA] Mławianka Mława – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:4. Kolejka 11 w Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I)

[PIŁKA NOŻNA] Mławianka Mława – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:4. Kolejka 11 w Betclic 3. Liga Grupa 1 (Grupa I)

Pięć poprzednich spotkań tych drużyn przyniosło dwa zwycięstwa Świtu, jedno Mławianki i dwa remisy. W sobotę rywalizacja dopisała kolejny rozdział: Mławianka Mława – Świt Nowy Dwór Mazowiecki 2:4. Dla kibiców z Nowego Dworu to wynik tym bardziej satysfakcjonujący, że ich zespół zdobył cztery bramki na wyjeździe, a w drugiej części meczu trafiał trzykrotnie.

Poprzedni mecz, rozegrany 21 marca w Nowym Dworze Mazowieckim, zakończył się remisem 1:1. Tym razem podziału punktów nie było. Goście otworzyli wynik po rzucie karnym Marcina Manikowskiego, a później dołożyli bramki Jakuba Tyski, ponownie Manikowskiego i Daniela Charkiewicza. Mławianka odpowiedziała dwoma trafieniami, z których drugie padło już w 90. minucie.

Karny Manikowskiego otworzył wynik

Pierwszy gol padł w 31. minucie. Manikowski wykorzystał jedenastkę i dał Świtowi prowadzenie. Był to początek udanego popołudnia napastnika gości, który później jeszcze raz trafił do bramki Mławianki. Dla nowodworzan najważniejsze było jednak to, że po otwarciu wyniku potrafili znaleźć drogę do siatki także w drugiej części spotkania.

W 49. minucie drugą bramkę dla Świtu zdobył Jakub Tyska. Gospodarze również odpowiedzieli golem, więc przed zespołem z Nowego Dworu wciąż było zadanie: utrzymać przewagę i nie pozwolić Mławiance wrócić do gry o wynik. W 78. minucie ponownie trafił Manikowski. Jego drugi gol oznaczał prowadzenie Świtu 3:1 i był trzecim trafieniem gości w tym meczu.

Z perspektywy kibiców Świtu właśnie ten moment mógł przynieść najwięcej spokoju. Jeszcze przed ostatnim kwadransem różnica wynosiła jedną bramkę, ale dublet Manikowskiego powiększył ją do dwóch. Nowodworzanie nie poprzestali na tym. Cztery gole zdobyte w Mławie sprawiły, że sobotni wyjazd wyróżnia się również na tle niedawnej historii spotkań obu zespołów, w której ostatnim wynikiem był remis.

Charkiewicz trafił na 4:1, Bykowski odpowiedział

W 87. minucie Daniel Charkiewicz zdobył bramkę na 4:1. Mławianka zdołała jeszcze zmniejszyć stratę: w 90. minucie Marcel Bykowski ustalił rezultat na 2:4. To gospodarze mieli więc ostatnie słowo pod względem strzeleckim, ale trzy punkty pojechały do Nowego Dworu Mazowieckiego.

Przed tym spotkaniem sytuacja zespołów w ligowym zestawieniu wyglądała inaczej. Świt zajmował czwarte miejsce i miał 20 punktów, Mławianka była piętnasta z dorobkiem 10 punktów. Zespół z Mławy w pięciu ostatnich meczach zanotował dwa zwycięstwa i trzy porażki. Sobotni wynik wpisuje się więc w trudniejszy dla gospodarzy okres, choć dwa zdobyte przez nich gole pokazują, że goście musieli zachować czujność do ostatnich minut.

Na początku września Mławianka była w strefie spadkowej po siedmiu kolejkach, a lokalne media odnotowywały jej trzecią z rzędu porażkę u siebie. W klubie chciano uniknąć kolejnego sezonu naznaczonego walką o utrzymanie. W tamtym czasie informowano też o urazach mięśniowych Franciszka Saganowskiego i Kacpra Zielskiego oraz przewidywanej kilkutygodniowej przerwie obu zawodników. To tło pokazuje, z jakimi problemami mierzyła się Mławianka we wcześniejszej części rozgrywek, bez przesądzania o ich wpływie na sobotni mecz.

Świt może już patrzeć na następny termin w kalendarzu. 10 października zagra u siebie z ŁKS Łódź II, a 18 października pojedzie na mecz z Jagiellonią II. Mławiankę tydzień po spotkaniu ze Świtem czeka wyjazd do Olimpii Elbląg. Dla nowodworzan najświeższym obrazem tej rywalizacji pozostanie jednak sobotnie 4:2 w Mławie i dwa gole Manikowskiego.

Mławianka MławaStatystykaŚwit Nowy Dwór Mazowiecki
2Gole4
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły