W Modlinie padł twardy wniosek o ochronie ludności i gotowości gmin

W Modlinie padł twardy wniosek o ochronie ludności i gotowości gmin

FOT. UM Nowy Dwór Mazowiecki

W Twierdzy Modlin nie było miejsca na kurtuazję. Podczas I Forum Obrony Ludności eksperci, samorządowcy i społecznicy mówili wprost, że między planami a realnym bezpieczeństwem wciąż zieje luka. Zamiast akademickiej dyskusji wyszedł sprawdzian – czy gminy są gotowe nie tylko na alarm, ale też na dłuższy kryzys, blackout albo chaos informacyjny. To właśnie ten wniosek najmocniej wybrzmiał w Nowym Dworze Mazowieckim.

  • Twierdza Modlin zamieniła się w salę egzaminacyjną dla samorządów
  • Między schronami, dezinformacją i cyberatakami wciąż są dziury
  • Bezpieczeństwo ma się zaczynać od domu, szkoły i sąsiedzkiej sieci

Twierdza Modlin zamieniła się w salę egzaminacyjną dla samorządów

Forum zainicjowali Sebastian Kościkiewicz, prezes Fundacji 7 Światów, Monika Przychodzka i Adrian Grzegorczyk. To ważne, bo wydarzenie nie powstało z urzędowego obowiązku, lecz z oddolnej potrzeby sprawdzenia, jak naprawdę wygląda gotowość do reagowania, gdy pojawia się kryzys. Nad spotkaniem pojawiły się patronaty Władysława Kosiniaka-Kamysza, Mariusza Frankowskiego, Sebastiana Sosińskiego i kontradm. prof. dr hab. Tomasza Szubrychta, co nadało debacie rangę wykraczającą poza zwykłą konferencję.

W Modlinie spotkali się ludzie z bardzo różnych światów. Byli tam specjaliści od infrastruktury, technologii, ratownictwa, edukacji, dostępności i bezpieczeństwa osobistego. Wśród nazwisk przewijali się m.in. Hanna Dzido, Jan Ekiel, Karolina Szydywar-Grabowska, Jakub Friedenberger, Agnieszka Suchocka, Grzegorz Mikołajczuk, ppłk rez. Dariusz Paździoch, Jerzy Jacek Widzyk i Jarosław Płatek. Moderację prowadziła Dorota Cyma-Końska.

  • forum zgromadziło 130 osób
  • rozmowa dotyczyła zagrożeń militarnych i niemilitarnych
  • w centrum uwagi znalazły się gminy powiatu nowodworskiego

Między schronami, dezinformacją i cyberatakami wciąż są dziury

Najmocniej wybrzmiało to, że dokumenty nie załatwiają bezpieczeństwa same z siebie. Uczestnicy wskazywali na nierówny poziom przygotowania gmin, brak infrastruktury ochronnej i rozdźwięk między planem a zdolnością działania. Chodzi o schrony, miejsca ukrycia, logistykę, testy alarmowania i procedury, które nie mogą zostać tylko na papierze.

Równie wyraźnie padł wątek zagrożeń cyfrowych. Dezinformacja, operacje wpływu i cyberataki przestały być dodatkiem do klasycznego kryzysu – dziś potrafią go wywołać, pogłębić albo skutecznie rozbić zaufanie do komunikatów służb. Dlatego wnioski forum obejmowały także szkolenia z cyberbezpieczeństwa dla administracji, ochronę danych, przeciwdziałanie phishingowi i lepsze zabezpieczanie infrastruktury krytycznej.

Do tego dochodzi kwestia osób ze szczególnymi potrzebami. W forumowej debacie mocno zabrzmiało, że system ochrony ludności musi uwzględniać seniorów, osoby z niepełnosprawnościami i dostępność komunikacji kryzysowej od początku, a nie dopiero wtedy, gdy pojawi się problem. Bez tego część mieszkańców zostaje poza nawiasem już na starcie kryzysu.

Wśród najczęściej powracających tematów znalazły się:

  • edukacja obywatelska w zakresie bezpieczeństwa
  • gotowość na dłuższe kryzysy, nie tylko na pierwsze 72 godziny
  • rola kapitału społecznego i sąsiedzkich relacji
  • przeciwdziałanie dezinformacji
  • włączanie biznesu i organizacji społecznych w działania ochronne

Bezpieczeństwo ma się zaczynać od domu, szkoły i sąsiedzkiej sieci

Z forum wyłania się wyraźny kierunek – od reakcji do odporności. To oznacza mniej wiary w jedną centralną odpowiedź, a więcej pracy na poziomie gminy, szkoły, urzędu i zwykłego domu. Uczestnicy wskazywali, że model 72 godzin jest już za wąski, bo dłuższe blackouty, zakłócenia komunikacji czy kryzysy hybrydowe potrafią przeciągnąć się znacznie dłużej. Coraz częściej mówi się więc o przygotowaniu na co najmniej 7 dni samowystarczalności.

Rekomendacje były konkretne:

  • dla państwa – jednolite standardy, stałe finansowanie i monitoring gotowości gmin
  • dla samorządów – lokalne plany ochrony ludności, inwentaryzacja schronów, ćwiczenia i testy alarmowania
  • dla urzędów – regularne szkolenia z cyberbezpieczeństwa i reakcji na incydenty cyfrowe
  • dla mieszkańców – wiedza, zapasy, kontakty do sąsiadów i odporność na fałszywe informacje
  • dla systemu – dostępne procedury ewakuacyjne i uniwersalne projektowanie

Tego dnia w Modlinie nie chodziło o straszenie. Chodziło o uczciwe nazwanie luki, która wciąż oddziela oficjalne dokumenty od realnej gotowości. I o przypomnienie, że bezpieczeństwo lokalne nie składa się wyłącznie z instytucji. Budują je także relacje, zaufanie i nawyk wspólnego działania. Organizatorzy sygnalizują, że forum może wrócić jako cykliczna platforma, w której będzie można sprawdzać postęp, a nie tylko powtarzać ostrzeżenia.

na podstawie: UM Nowy Dwór Mazowiecki.