Młodzi przejęli głos w bibliotece. Padły pomysły na całe wakacje

Młodzi przejęli głos w bibliotece. Padły pomysły na całe wakacje

W bibliotece w Nowym Dworze Mazowieckim rozmowa szybko wyszła poza kurtuazyjne pytania. Młodzież nie przyszła tylko słuchać – przyszła mówić, dopytywać i naciskać na konkret. Podczas drugiego spotkania inicjatywy „Młodzi mają głos” widać było, że chodzi nie o grzeczną konsultację, ale o realne szukanie miejsca dla młodych w miejskich planach. I właśnie stąd wzięła się energia tej sali.

  • W bibliotece nie było ciszy, tylko lista spraw do załatwienia
  • Wakacje w wersji młodych nie ograniczają się do jednego pomysłu
  • Najmocniej wybrzmiała gotowość do działania

W bibliotece nie było ciszy, tylko lista spraw do załatwienia

Drugie spotkanie w ramach inicjatywy odbyło się w Miejskiej i Powiatowej Bibliotece Publicznej. Przy stole i na sali zasiedli przedstawiciele miasta oraz instytucji, które mogą później przełożyć pomysły na działanie. Obecni byli burmistrz Sebastian Sosiński z zastępcami Bartoszem Rogińskim i Mariuszem Ziółkowskim, dyrektor Nowodworskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Mariusz Sar, przedstawiciel Nowodworskiego Ośrodka Kultury Dominik Rachoń oraz radny Rady Miejskiej Cyryl Turczyński.

Najpierw wrócono do pierwszego spotkania i sprawdzono, co udało się już ruszyć po wcześniejszych postulatach młodych. Taki etap ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać. Jeśli rozmowa kończy się wyłącznie na notatkach, szybko gaśnie. Jeśli jednak ktoś pokazuje, co poszło dalej, zaufanie rośnie.

Potem przyszedł czas na pytania. I właśnie wtedy spotkanie nabrało tempa. Młodzi pytali o sprawy związane z funkcjonowaniem miasta, o wakacyjne wydarzenia i o przestrzenie, w których mogliby spędzać czas po swojemu, ale bez poczucia, że są na marginesie miejskiej oferty.

Wakacje w wersji młodych nie ograniczają się do jednego pomysłu

Główna część rozmowy odbyła się pod hasłem „Projekt: wakacje”. Uczestnicy zastanawiali się, czego latem brakuje im najbardziej, jakie wydarzenia warto stworzyć od zera i w czym sami chcieliby wziąć udział. Zamiast ogólników pojawiły się propozycje bardzo konkretne, a część z nich zebrała największe poparcie.

Wśród najczęściej powracających pomysłów znalazły się:

– konkurs muzyczny i występy młodych artystów,
– wakacyjne koncerty,
– konkursy czytelnicze,
– biegi charytatywne,
– imprezy rolkarskie,
– maratony filmowe w NOK,
– legalna przestrzeń do graffiti i warsztaty graffiti,
– więcej konkursów plastycznych,
– nowe koła zainteresowań w Nowodworskim Ośrodku Kultury.

To zestaw, który dobrze pokazuje, jak szeroko młodzi patrzą na miejski kalendarz. Obok muzyki i filmu są sport, sztuka, działalność społeczna i potrzeba własnego miejsca do tworzenia. Nie chodzi więc o jedną „atrakcję dla młodzieży”, lecz o kilka równoległych ścieżek, które mogą działać przez całe lato.

Najmocniej wybrzmiała gotowość do działania

W całym spotkaniu najmocniej uderzało nie tyle samo bogactwo pomysłów, ile sposób, w jaki młodzi je przedstawiali. Było w tym dużo swobody, ale też konkretu. Uczestnicy nie ograniczali się do wskazywania braków – jasno pokazywali, w co chcą się zaangażować i przy jakich wydarzeniach mogliby współtworzyć program.

To ważny sygnał także dla miejskich instytucji. Taka rozmowa nie kończy się na deklaracji, że „warto słuchać młodzieży”. Ona dopiero wtedy zaczyna mieć sens, gdy za słowami pojawia się wspólne planowanie, odpowiedź i kolejne spotkanie. W Nowym Dworze Mazowieckim już wiadomo, że na tym jednym wieczorze się nie skończy.

Następne spotkanie zaplanowano po wakacjach.

na podstawie: UM Nowy Dwór Mazowiecki.