W Twierdzy Modlin szukali odpowiedzi, co naprawdę kryje przeszłość

W Twierdzy Modlin szukali odpowiedzi, co naprawdę kryje przeszłość

FOT. Urząd Miasta w Nowym Dworze Mazowieckim

W sali Muzeum Kampanii Wrześniowej i Twierdzy Modlin historia nie brzmiała jak szkolny wykład. Podczas otwartego konwersatorium uczestnicy śledzili rozmowę o tym, czy skarby przeszłości znajdują się przez przypadek, przez pasję, czy dzięki wiedzy i cierpliwej pracy. Spotkanie odbyło się w ramach obchodów 220-lecia Twierdzy Modlin i przyciągnęło tych, którzy w dawnych śladach widzą coś więcej niż ciekawostkę z gabloty. W centrum uwagi znalazł się Rafał Dymerski, a dyskusję prowadził Piotr Duda.

  • Rozmowa o historii, która wychodzi z gablot i trafia w teren
  • Jubileusz Twierdzy Modlin dostał dzięki temu bardziej osobisty wymiar

Rozmowa o historii, która wychodzi z gablot i trafia w teren

W Nowym Dworze Mazowieckim temat przeszłości został pokazany bez nadęcia, za to z dużą uważnością na szczegół. Otwarte konwersatorium historyczne w muzeum przy Twierdzy Modlin dotyczyło tego, jak wygląda dziś kontakt z materialnymi śladami dawnych czasów i co naprawdę decyduje o tym, że z ziemi, ruin albo prywatnych zbiorów wyłania się coś ważnego dla historii miejsca.

W spotkaniu uczestniczył Rafał Dymerski – historyk, detektorysta i popularyzator lokalnego dziedzictwa. To ważne połączenie, bo właśnie na styku wiedzy książkowej i pracy w terenie rodzi się często najbardziej konkretna opowieść o przeszłości twierdzy. Z kolei Piotr Duda, historyk i archeolog, prowadził rozmowę tak, by nie zamieniła się w akademicki wykład, tylko w żywą wymianę doświadczeń.

Jubileusz Twierdzy Modlin dostał dzięki temu bardziej osobisty wymiar

Wydarzenie wpisało się w obchody 220-lecia Twierdzy Modlin, więc nie było jedynie pojedynczym spotkaniem z kalendarza. Dla takiego miejsca jak Modlin jubileusz nabiera sensu dopiero wtedy, gdy przypomina nie tylko o dacie założenia, ale też o ludziach, którzy chcą tę historię odczytywać na nowo i oddawać ją dalej bez uproszczeń.

Właśnie dlatego podobne rozmowy mają znaczenie większe niż sama frekwencja. Pokazują, że dziedzictwo twierdzy nie żyje wyłącznie w murach, ale także w pytaniach o źródła, znaleziska i sposób mówienia o przeszłości. Dla uczestników była to okazja, by zobaczyć, jak z pozoru drobny przedmiot potrafi uruchomić opowieść o całym miejscu.

na podstawie: UM Nowy Dwór Mazowiecki.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Nowym Dworze Mazowieckim). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.